We wtorek, 13 października, Trybunał Konstytucyjny w pełnym miał ogłosić wyrok w sprawie w sprawie przepisów, które umożliwiły obniżenie emerytur i rent byłym funkcjonariuszom służb bezpieczeństwa PRL. Ale tak się nie stanie, bo z „przyczyn obiektywnych” - jak twierdzi TK - ogłoszenie orzeczenia zostało przełożone na 20 października.
Petru: wyrok w sprawie OFE jest dla mnie zaskoczeniem. Środowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał za niekonstytucyjny jedynie zakaz reklamy OFE, jest dla mnie zaskoczeniem - powiedział po ogłoszeniu wyroku TK lider Nowoczesnej Ryszard Petru. Petru: wyrok otwiera możliwość kolejnego skoku na kasę w OFE
Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl) Oto poradnik, jak odzyskać emeryturę obniżoną przez ustawę dezubekizacyjną. Nawet gdy przegrałeś w I i II instancji, masz prawo do skargi kasacyjnej. Pomóc może też Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu wpłynęły 23 skargi
WYROK TRYBUNAŁU (wielka izba) z dnia 6 października 2015 r. Odesłanie prejudycjalne – Dane osobowe – Ochrona osób fizycznych w zakresie przetwarzania tych danych – Karta praw podstawowych Unii Europejskiej – Artykuły 7, 8 i 47 – Dyrektywa 95/46/WE – Artykuły 25 i 28 – Przekazywanie danych osobowych do państw trzecich – Decyzja 2000/520/WE – Przekazywanie danych
Uzasadnienie i zdania odrębne - Wiadomości. Wyrok TK w sprawie aborcji. Uzasadnienie i zdania odrębne. Przedstawiamy wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji z 22 października 2020 roku
Już w 2011 r. wydano pierwsze ostrzeżenie w sprawie opodatkowania wyrobisk górniczych, a później, w 2020 r. sygnalizowano konieczność zmian. Jednak dopiero teraz, 4 lipca 2023 r., wydano to przełomowe orzeczenie. Lipcowy wyrok TK stwierdza wprost niezgodność przepisu z Konstytucją i wskazuje termin jego wycofania z porządku prawnego.
Ważny wyrok TK w sprawie emerytur. Czy emeryci zyskają dodatkowe pieniądze? Zapadł ważny dla emerytów wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o tzw. emerytury czerwcowe. Czy rząd będzie zobowiązany do wyrównania świadczenia za kilka lat wstecz wraz z odsetkami? Wszystko wskazuje na to, że tak
WYROK TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO NR K39/2013. W dniu 3 marca 2015 r Trybunał Konstytucyjny uznał ostatecznie, że art. 1, art. 18a ust. 1 i art. 18b ust. 1 ustawy z 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, (…) oraz ich rodzin w zakresie, w jakim wśród osób uprawnionych do świadczeń emerytalnych pomijają
Nowela ta miała wykonać wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 6 marca 2019 r. w sprawie P 20/16, w którym TK orzekł, że art. 25 ust. 1b ww. ustawy w zakresie, w jakim dotyczy kobiet urodzonych w roku 1953, które przed dniem 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury na podstawie art. 46 tej ustawy (czyli tzw. emerytury wcześniejszej
WYROK TRYBUNAŁU (pierwsza izba) z dnia 10 czerwca 2021 r. Odesłanie prejudycjalne – Ochrona konsumentów – Dyrektywa 93/13/EWG – Nieuczciwe warunki w umowach konsumenckich – Umowy kredytu hipotecznego denominowane w walucie obcej (frank szwajcarski) – Przedawnienie – Artykuł 4 ust. 2 – Główny przedmiot umowy – Warunki narażające kredytobiorcę na ryzyko kursowe
QPynJc. Zamieszanie po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Są roszczenia o dopłaty do zasiłków 500+ i… o przeliczenie emerytur. Będzie armageddon?Czy rodzice mają prawo domagać się od państwa dopłat do świadczenia 500+ za okres 9 miesięcy ciąży? Czy możemy żądać ponownego wyliczenia wysokości emerytury? Trybunał Konstytucyjny, wydając wyrok w sprawie aborcji, usankcjonował, iż życie i związana z nim podmiotowość prawna człowieka zaczyna się nie w chwili narodzin, a w momencie zapłodnienia. Czy wszyscy jesteśmy o 9 miesięcy starsi? Co z prawem do prawa jazdy, albo z prawem do dowodu osobistego, czy do uczestnictwa w wyborach? Prawnik wyjaśnia, jaki może to mieć wpływ na nasze życieJeden z pierwszych filmów Woodie Allena „Bananas” jest satyrą na rządy w tzw. republikach bananowych. Rzecz dzieje się w fikcyjnym San Marcos. Jesteśmy świadkami obalenia wojskowej dyktatury przez komunistyczną partyzantkę. Ich przywódca podczas swojego pierwszego publicznego wystąpienia ogłasza trzy dekrety. Pierwszy wprowadza obowiązek zmiany bielizny co pół godziny. Zgodnie z drugim, oficjalnym językiem w San Marcos staje się język szwedzki. Trzecie zarządzenie nowej władzy powoduje, że wszystkie dzieci poniżej 18. roku życia automatycznie mają 18 również:Fundusz kosztuje, ETF też. Opłaty mają ogromne znaczenie dla wyniku inwestycji. Co zrobić, żeby oszczędzanie było tanie? [WYCISKANIE EMERYTURY]Fundusze portfelowe: ostatni krzyk mody w branży inwestycyjnej. Jeśli głowa cię boli na samą myśl o inwestowaniu pieniędzy, to… są właśnie dla ciebie [INWESTUJ Z WEALTHSEED]W pierwszych bankach można już wziąć kredyt na mieszkanie bez wkładu własnego. Czy to się opłaca? Sprawdzam warunki i procedury! [BANK NOWOŚCI]Śmieszne i absurdalne, ale to tylko film. Czy jednak trzeci dekret z „Bananas” dotyczący wieku właśnie został wprowadzony w Polsce? Chodzi o wyrok i uzasadnienie Trybunału Konstytucyjnego kierowanego przez Julię Przyłębską w sprawie aborcji, który de facto nadaje podmiotowość prawną płodowi w momencie prawników podkreśla co prawda, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie ma mocy prawnej, ponieważ niektórzy sędziowie w nim orzekający zostali wybrani w sposób wadliwy. Ale środowisko lekarskie nie zamierza ryzykować, np. Szpital Bielański w Warszawie poinformował, że po ogłoszeniu uzasadnienia do wyroku nie będzie dokonywał aborcji ze względu na wady letalne też: Aborcja rozpala emocje. Idźmy w technologie, a nie w ŚredniowieczePo wyroku w sprawie aborcji: rodzice wnioskują o dopłaty do 500+ Konsekwencją wyroku jest nie tylko całkowity zakaz aborcji, a co za tym idzie, należy spodziewać się rozwoju podziemia aborcyjnego czy aborcyjnej turystyki (o tym, ile kosztuje aborcja za granicą pisaliśmy w tym felietonie). Ale czy skutki wyroku może odczuć każdy z nas? Czy teraz powinniśmy do naszego wieku dopisać 9 miesięcy, czyli okres, kiedy rozwijaliśmy się w łonie matki?W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej inicjatyw, które – a przynajmniej tak mi się wydawało – miały ośmieszyć zastosowaną przez TK logikę. Kilka dni temu poseł Lewicy Marek Rutka, powołując się na wyrok TK, wystąpił o dopłatę w ramach świadczenia 500+ dla swojej córki. Rutka napisał:„Na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, w sprawie sygn. akt K1/20, w imieniu małoletniej córki Ingi Rutki, wnoszę o dopłatę do świadczenia 500 +, w wysokości odpowiadającej dziewięciu miesiącom, tj. od września 2019 do maja 2020, czyli daty narodzin córki.”Powołał się na konkretny fragment uzasadnienia:„Życie ludzkie, byt człowieka zaczyna się od chwili poczęcia; nawet jeżeli w pewnej fazie rozwoju życie człowieka zależy od życia matki, od organizmu matki, dziecko poczęte nie może być traktowane jedynie jako fragment organizmu matki – jest bytem, podmiotem odrębnym wobec matki”Dlatego – argumentował Rutka – skoro byt człowieka zaczyna się od chwili poczęcia, a świadczenie 500+ przysługuje na każde dziecko do osiągnięcia 18. roku życia, niezależnie od dochodu, można poprosić poprosił o dopłatę zł, czyli świadczeń 500+ za okres 9 miesięcy. Pisma z żądaniem dopłat wysyłają do ZUS również emeryci, bo zgodnie z tokiem myślenia zastosowanym przez Trybunał Konstytucyjny np. wcześniej powinni nabyć uprawnienia też: Ile kosztuje aborcja w zagranicznej klinice? Czy nadchodzące ograniczenia mogą wydrenować portfele kobiet (rodzin), które podejmą decyzję o usunięciu ciąży?Zmienia się definicja, zmieniają się prawa i obowiązkiZdaję sobie sprawę, że tego typu inicjatywy można podczepić pod zjawisko „trollingu”. Ale jeśli spojrzymy na sprawę bardzo poważnie, trzymając się litery prawa, okazuje się, że wyrok może mieć konsekwencje dla naszego życia. Tak przynajmniej uważa dr hab. Mariusz Bidziński, prof. Uniwersytetu SWPS i radca prawny w kancelarii Chmaj i Wspólnicy. Jego zdaniem, składane przez obywateli wnioski nie są „trollowaniem” systemu, a jedynie efektem wyrażonej przez Trybunał koncepcji i przyjętej definicji.„Ustawodawca musi mieć to na względzie i tak samo jak obywatele musi przestrzegać wyroków i stosować się do nich. Ustawodawca obecnie musi bezwzględnie dostosować cały system prawny do treści tego wyroku. Przyjęta w treści uzasadnienia definicja zmienia bowiem sposób rozumienia powstania praw i obowiązków w wielu obszarach prawnych”– mówi Bidziński. Co konkretnie?„Po pierwsze implikuje konieczność określenia prawidłowego wieku wszystkich osób urodzonych w Polsce. Przyjmując, iż datą de facto uzyskania wszelkich uprawnień jako dziecka – człowieka jest data poczęcia, to niezbędnym jest weryfikacja daty urodzenia, daty od kiedy powstaje obowiązek szkolny, daty od kiedy powstaje obowiązek szczepień, w którym miesiącu życia. Wykonanie niektórych szczepionek przy obecnym brzmieniu przepisów wymagałoby bowiem wykonywania ich na płodzie”Zdaniem Mariusza Bidzińskiego, wyrok wpływa też na uprawnienia wynikające z prawa spadkowego, być może również na fakt, iż osoby dotychczas uznawane za nieletnie wcale takimi nie były, w szczególności np. nie doszło do zbliżenia osób nieletnich, albo zakazano wejścia w związek małżeński osobom pełnoletnim. Słowem – 9 miesięcy robi ogromną różnicę w wielu aspektach naszego wpływa nie tylko na prawo cywilne, ale też karne, rodzi skutki w przypadku uprawnień związanych ze wsparciem z systemu 500+ oraz emerytury.„Niezbędnym zatem będzie przeliczenie wszystkich uprawnień emerytalnych, jak również wypłata zaległych należności z puli 500+. Te wszystkie aspekty, których jest wiele więcej, nie mogą być traktowane jako złośliwość czy inna forma nielegalnego działania ze strony obywateli. Skoro obywatele mają obowiązek stosować się do obowiązujących przepisów, to tym bardziej też mają prawo czerpać z niech te świadczenia, które zostały określone w poszczególnych normach prawnych”– podkreśla Mariusz też: Strajk Kobiet, czyli tysiące na ulicach. Ile musiałoby „zastrajkować”, żeby gospodarka do odczuła? Liczymy!Czytaj też: Gigantyczna afera wokół mBanku. Gdy wsparł Strajk Kobiet, zalała go fala hejtu. Czy na dłuższą metę bank na tym zamieszaniu straci, czy… skorzysta?Sytuacja patowa i niebezpiecznaCo z wnioskami np. o dopłaty do świadczenia 500+ zrobią teraz urzędnicy, albo jak ZUS ustosunkuje się do wniosków o ponowne wyliczenie wysokości emerytury? Z medialnych doniesień wynika, że urzędnicy przyjmujący takie wnioski są „lekko skonfundowani”, bo problem śmierdzi absurdem na kilometr. Prędzej czy później nad sprawą będzie musiał pochylić się jest jakieś wyjście z tej dziwacznej sytuacji? Zdaniem mojego rozmówcy, receptą mogłoby być jedynie szybkie uchwalenie ustawy doprecyzowującej orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego i unormowanie kwestii w sposób szczegółowy. Na dziś – jego zdaniem – sytuacja prawna jest patowa i wśród czytelników niniejszego wpisu są prawnicy, to zapraszamy do fachowej dyskusji. Czy rzeczywiście czeka nas prawniczy i finansowy armageddon po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego?Źródło zdjęcia: John Moses Bauan/Unsplash
Senat pracuje nad projektem ustawy o ponownym przeliczeniu emerytur przez ZUS. Dotyczy to sytuacji przejścia na wcześniejszą emeryturę, a następnie obniżenia pełnej emerytury o kwoty pobrane w ramach wcześniejszej. O takim mechanizmie osoby uprawnione dowiedziały się już po podjęciu decyzji, w trakcie pobierania wcześniejszej emerytury. To tzw. zaskakiwanie obywateli nie powinno mieć miejsca. Poniżej znajduje się rozmowa na ten temat z senatorem Markiem Borowskim. Senacki projekt w sprawie emerytur kobiet z rocznika 1953 Senator Borowski: Pracujemy nad jedną z najważniejszych realizacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego Rozmowa z senatorem Markiem Borowskim - Jest pan senator sprawozdawcą nowej senackiej inicjatywy ustawodawczej, konkretnie nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, mającej na celu przywrócenie większej podstawy obliczenia emerytury ubezpieczonym, którzy pobrali wcześniejszą emeryturę bez obiektywnej wiedzy, że wcześniej pobrane w jej ramach kwoty pomniejszą emeryturę powszechną. Projektowana nowelizacja dotyczy sytuacji kobiet z rocznika 1953, które pobierały wcześniejsze emerytury i którym normalne emerytury zostały o te kwoty pomniejszone. Jest bardzo skomplikowana materia prawna. - Tak naprawdę wszystkie sprawy związane z emeryturami i rentami w naszym kraju są bardzo skomplikowane, ponieważ nasz system emerytalno-rentowy jest bardzo złożony. Są emerytury branżowe np. nauczycielskie, górnicze czy kolejarskie, uwzględniana jest praca w szkodliwych warunkach, jest wielka reforma z 1999 r., która spowodowała podział na trzy grupy pobierające inaczej sformowane świadczenia, są wreszcie emerytury wcześniejsze oraz emerytury różnicowane ze względu na płeć. Ponadto w ciągu ostatnich 30 lat wprowadzono do przepisów emerytalno-rentowych całą masę zmian. Niestety od czasu do czasu zdarzały się zmiany, które pominęły jakąś grupę czy spowodowały jakieś szkody i które wychodziły na jaw w okresie późniejszym. I w tym przypadku właśnie tak jest. Polecamy: Pracownicze plany kapitałowe. Nowe obowiązki pracodawców i płatników. Polecamy: PPK dla pracownika - Dlaczego pojawiła się teraz tak duża grupa osób, które czują się pokrzywdzone? - Reforma emerytalna z 1999 r. wprowadziła przepis, że osoby , które korzystają ze wcześniejszych emerytur, będą mogły to czynić do roku 2008 włącznie. Jeżeli ktoś będzie miał uprawnienie do tego roku, będzie mógł z niego skorzystać, oczywiście nie będzie to obligatoryjne. To z reguły oznaczało wiek 55 lat dla kobiet i 60 dla mężczyzn, chociaż były pewne branżowe rozwiązania, które to trochę zmieniały. Po roku 2008 prawo do korzystania z wczesnych emerytur się kończy. I o emeryturę powszechną, czyli nazwijmy ją normalną, pełną, będzie można występować wtedy, kiedy się osiągnie wiek emerytalny. Przez ileś lat taki tryb nie budził większych problemów – aż do roku 2012. Mianowicie w tymże roku przyjęto nowelizację, która przewidywała, że osoby, które przeszły na wcześniejszą emeryturę, muszą się liczyć z tym, że kwoty im wypłacone w ramach wcześniejszych emerytur, zostaną następnie odjęte od kwot naliczonych w nowym systemie jako składki, które miały im służyć jako pełna emerytura powszechna. Czyli innymi słowy, skutek tego będzie taki: przejdziesz na wcześniejszą emeryturę, musisz czy chcesz, twoja sprawa, ale trzeba się liczyć z tym, że potem twoja normalna emerytura będzie pomniejszona. I to w zależności od tego, jak długo pobierałeś wcześniejsze emerytury, bo te wszystkie wypłaty potem są odejmowane. - Czyli te osoby znalazły się w pułapce. - Można nie dyskutować z tym przepisem, gdyby nie jeden fakt, mianowicie, że osoby, które przeszły na wcześniejsze emerytury, w 2008 r. nabywały prawo do pełnej emerytury po pięciu latach, czyli w 2013 r. Tymczasem w 2012 została opublikowana, a 1 stycznia 2013 r. weszła w życie ustawa, która właśnie o tym mówiła, że będą odliczenia, a poprzednio nie było o tym mowy. W związku z tym osoby, które przechodziły w 2008 r. na emeryturę wcześniejszą, rozumowały tak: będę na emeryturze wcześniejszej, a potem przejdę na te pełną, normalną, która przecież obliczą mi według tych składek, które mam zapisane i które wypracowałem. One czekają na mnie i nie ma problemu. W momencie wejścia w życie tej ustawy te osoby znalazły się w pułapce. Niby ona w 2012 r. została uchwalona, więc one się o tym dowiedziały, ale nie mogły wystąpić o powszechną emeryturę, bo jeszcze im nie minęło pięć lat od 2008 r. Więc jeszcze nie miały wieku emerytalnego – tych 60 i 65 lat. No więc musiały czekać, zanim pójdą do ZUS i poproszą o emeryturę pełną. A w roku 2013, jak poszły do ZUS i przyniosły wniosek, ten odpowiedział: świetnie, ale panu/pani odliczymy wcześniejsze wypłaty. Chcę podkreślić, że problem nie dotyczy tylko kobiet, jak pisała prasa, mężczyzn też obejmuje - w niewielkim stopniu, ale też. - Przecież do ZUS wpłynęło ponad 23 tys. wniosków, ale właśnie od kobiet. - Tak, ale są i mężczyźni w pewnych przypadkach. No więc ZUS powiada: odliczymy. I teraz tak: niektóre panie decydowały się mimo wszystko na pomniejszoną emeryturę. Inne nie decydowały się, pozostawały na tej wcześniejszej – a na tej wcześniejszej można pozostać bez problemów. I wreszcie była grupa, która kwestionowała te decyzje. Najpierw się skarżyła do prezesa ZUS zgodnie z drogą administracyjną, a po jego odmowie kierowała sprawę do sądu. Na skierowanie sprawy do sądu miały one pięć lat. - Do sądów skierowano 69 skarg. - Tak, skarg nie było dużo, bo te osoby wiedziały, że nie bardzo mają szansę na sukces, ale niektóre się zaparły. Sądy rzeczywiście generalnie wydawały odmowę uznania ich racji ze względu na to, że taki był przepis prawny po prostu. Ale jeden sąd skierował zapytanie prawne do Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ nabrał wątpliwości konstytucyjnych. - Był to Sąd Okręgowy w Szczecinie. - Trybunał Konstytucyjny całkiem niedawno – 6 marca 2019 r. – wydał wyrok w tej sprawie i stwierdził, że ten przepis, który nakazuje odliczanie w stosunku do osób, które do końca 2008 r. przeszły na emeryturę wcześniejszą, jest niezgodny z Konstytucją, ponieważ mamy tu do czynienia z zaskakiwaniem obywatela, ponieważ on nie był w stanie pokierować swoimi sprawami – w najlepiej pojętym interesie własnym. Został zaskoczony i nie miał wyjścia. W związku z czym Trybunał ten przepis wykreślił. Teraz mamy do czynienia z następującą sytuacją: jest pewna liczba takich osób, ZUS je wyliczył na 120 tys. Z tego mniejszość - 20 tys. – to zawody, które miały odrębne regulacje, np. górnicze, kolejowe czy nauczycielskie. Pozostała część to emerytury powszechne z możliwością przechodzenia na wcześniejsze świadczenia. - Dlaczego tak trudna jest realizacja tego wyroku Trybunału Konstytucyjnego? - Jest kolejne utrudnienie w tej sprawie, a mianowicie po upływie pięciu lat nie można wzruszyć decyzji ZUS - tak wynika z Kodeksu postępowania administracyjnego. Gdyby nie ten pięcioletni okres, wyrok TK wystarczyłby do wzruszenia decyzji ZUS, czyli do złożenia skargi do sądu, który mógłby to nakazać. Pięć lat niestety minęło i w takim trybie nie możemy tego robić. - Co uczyniła senacka Komisja Ustawodawcza? - Po zapoznaniu się z dokumentacją, z różnymi opiniami i skargami komisja zdecydowała, że Senat powinien podjąć inicjatywę ustawodawczą w tej sprawie. Jako sprawozdawca tego projektu dodam, że trzeba się z tym śpieszyć ze względu na koniec kadencji. Nie ma co tego przeciągać do następnej, ponieważ ludzie czekają na dobre rozstrzygnięcie, jest bardzo dużo wniosków w tej sprawie. Musimy więc przygotować nowelizację ustawy. - Co dokładnie ten projekt proponuje – czy ogarnia całość tej skomplikowanej materii? - W tym projekcie jest najprościej mówiąc ujęcie wszystkich osób, które zostały zaskoczone tym rozwiązaniem, bez względu na to, czy otrzymywały one emerytury zwykłe czy specjalne. Oczywiście obejmuje on również mężczyzn. Wiem na przykład o takim przypadku: napisał mężczyzna, który pracował w szczególnych warunkach, czyli miał prawo do pójścia na wcześniejszą emeryturę w wieku 60 lat. Nie obejmował go przepis mówiący o wcześniejszych emeryturach do roku 2008. Pracował on na wysokościach – te wcześniejsze emerytury nie zostały zlikwidowane. Urodził się w roku 1950, 60 lat ukończył w 2010 r., przeszedł na wcześniejszą emeryturę, brał ją przez pięć lat, a w 2016 zgłosił się po pełną emeryturę i został poinformowany, że odliczone zostaną mu jego wcześniejsze wypłaty. Tak więc on jest w tej samej sytuacji, co pozostałe osoby. Tych przypadków będzie niewiele, ponieważ są to przypadki, które dotyczą osób pracujących w szczególnych warunkach i mających tego rodzaju uprawnienia. Może to dotyczyć górników, którzy mieli emeryturę ze względu na wiek albo na staż. A przy wariancie stażowym można było w tę pułapkę wpaść. - To jest bardzo trafne określenie – „pułapka”. - Tak, rzeczywiście, chociaż samo rozwiązanie, że kto korzysta z wcześniejszej emerytury, musi się liczyć z tym, że emerytura powszechna będzie mniejsza, uważam za słuszne. - Tylko trzeba o tym najpierw wiedzieć. - No oczywiście trzeba o tym wiedzieć, aby móc podjąć słuszną dla siebie decyzję. Inaczej nie może być. Nasza nowelizacja jest tak skonstruowana w tym momencie, że nie mówi ani o kobietach ani o mężczyznach, mówi o osobach. Nie mówi o roku 1953, tylko mówi o zasadzie. I obejmuje nie tylko tzw. artykuł 46 dotyczący typowych emerytur, ale również obejmuje emerytury branżowe. Komisja zdecydowała się na pełne podejście, aczkolwiek Trybunał Konstytucyjny rozpatrywał zapytanie sądu dotyczące konkretnej sprawy pewnej pani, która skarżyła postępowanie wobec niej w ramach artykułu 46. Dlatego Trybunał wyłącznie na tym się skupił, ponieważ taka jest specyfika jego działania. Niemniej jednak w uzasadnieniu wyraźnie stwierdził, że mamy to do czynienia z przypadkiem zaskakiwanie obywatela i że zaskakiwanie obywatela jest niedopuszczalne, albowiem jest niekonstytucyjne. A to zaskakiwanie miało miejsce także w przypadku emerytur wypłacanych w ramach innych artykułów. Więc dlatego objęliśmy naszą nowelizacją wszystkie możliwe przypadki prawne. - Jakie to jest konkretnie rozwiązanie? - Konkretnie wszystkie osoby, które składały te skargi bądź nie, wszystko jedno, teraz będą mogły je złożyć. Będą na to miały trzy miesiące po wejściu w życie tej nowelizacji. W ciągu tych trzech miesięcy ZUS to przeliczy. Tyle. W sumie to jest potem dość proste. - Na pewno taka ustawa uporządkowałaby ten chaos prawny. - W tej chwili ZUS przelicza pewne emerytury, mianowicie w tych przypadkach, w których nie upłynęło pięć lat, a mogło tak być, gdy ktoś później poprosił o wcześniejszą emeryturę. Dowiedział się, że mu odejmują, poskarżył się, dostał negatywną decyzję, trudno, ale pięć lat jeszcze dzisiaj nie minęło. Jest przecież wyrok Trybunału, który wykreślił ten artykuł, w związku z tym te osoby zaczęły się zgłaszać do ZUS, prosząc o wzruszenie ich decyzji, a ten przyjął to do wiadomości i około 38 tysiącom przeliczył. Natomiast pozostałe wnioski były po terminie. Także ten problem jest tylko częściowo rozwiązany. Reszta musi czekać na znowelizowaną ustawę. Opinie na temat projektu zbieramy do 17 czerwca. Mam nadzieję, że komisja się zbierze na przełomie czerwca i lipca i zatwierdzi tę inicjatywę ustawodawczą. W lipcu odbyłoby się pierwsze czytanie w Senacie. Co prawda, nie wiadomo, jak zachowa się Sejm. Ale nawet jeżeli Sejm nie zdąży tego zwrócić do Senatu do przerwy wakacyjnej, gdyby miał poprawki, no to jeszcze po wakacjach będzie jedno czy dwa posiedzenia i jest szansa na uchwalenie. - Oby się udało – byłby to przejaw sprawiedliwości społecznej. - Trzeba powiedzieć, że tak jak ja to oceniam, jest to jedna z ważniejszych nowelizacji ustaw, które Senat inicjował na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Dziękuję za rozmowę. 10 czerwca 2019 r.
Czas czytania: około grudniu 2008 roku Sejm, w którym większość miała Platforma Obywatelska, przyjął ustawę wprowadzającą ograniczenia emerytalne dla byłych funkcjonariuszy komunistycznych służb bezpieczeństwa. Jednakże w 2010 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł o częściowej niezgodności tej ustawy z konstytucją. Chodziło o przepisy dotyczące członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Tym samym wypowiedź Borysa Budki uznajemy za manipulację, gdyż sugeruje ona, że Trybunał uznał całą ustawę za zgodną z wywiadzie udzielonym Bartoszowi Węglarczykowi w programie „Onet Rano” 17 września br. przewodniczący Platformy Obywatelskiej i poseł na Sejm Borys Budka stwierdził, że Platforma Obywatelska wprowadziła ograniczenia emerytalne dla ludzi, którzy „rzeczywiście” pracowali dla reżimu totalitarnego, a konstytucyjność tych ograniczeń została potwierdzona wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Wypowiedź ta padła w nawiązaniu do debaty wywołanej uchwałą Sądu Najwyższego z 16 września w sprawie rozumienia ustawowego kryterium „służby na rzecz totalitarnego państwa”.Ustawa z 2009 roku19 grudnia 2008 roku Sejm VI kadencji większością 366 posłów przyjął ustawę zmieniającą ustawę z 10 grudnia 1993 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych i ich rodzin oraz ustawę z 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Straży Marszałkowskiej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Celno-Skarbowej i Służby Więziennej oraz ich przyjęciem ustawy, w debacie publicznej nazywanej czasami ustawą dezubekizacyjną, głosował wówczas prawie cały klub parlamentarny tworzącej wraz PSL koalicję rządową Platformy Obywatelskiej (203 głosy „za”), a także posłowie PiS (150 głosów „za”) oraz przedstawiciele mniejszych przewidywała zmianę sposobu naliczania emerytur dla byłych funkcjonariuszy służb – wskaźnik podstawy wymiaru emerytury za każdy rok służby w latach 1944-1990 zmniejszono z 2,6 do 0,7 proc. Emerytury zmniejszono również członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON), która rządziła w czasie stanu wojennego od grudnia 1981 do lipca 1983 roku. Przywileje stracili także tzw. pozytywnie zweryfikowani pracownicy służb bezpieczeństwa PRL, czyli funkcjonariusze, którzy po 1990 roku kontynuowali służbę. Zgodnie z ustawą przywileje emerytalne miały zachować te osoby działające w organach bezpieczeństwa, które mogą udowodnić, że „czynnie wspierały osoby lub organizacje działające na rzecz niepodległości Państwa Polskiego”.Ustawa została podpisana przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego 6 lutego 2009 roku, a zawarte w niej przepisy zaczęły obowiązywać od początku 2010 wyroku z 24 lutego 2010 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności tej części zapisów ustawy, która dotyczyła obniżenia emerytur członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Oto fragment uzasadnienia tej decyzji, który znalazł się w komunikacie po wyroku:Trybunał orzekł, iż obniżenie przez ustawodawcę emerytur członkom Wojskowej Rady za cały okres służby przed 12 grudnia 1981 r. było arbitralne. Przyjęte w tym zakresie kryterium różnicowania członków Wojskowej Rady z pozostałymi żołnierzami zawodowymi nie pozostaje bowiem w racjonalnym związku z celem i treścią kwestionowanej regulacji. Z tego względu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że regulacja obniżająca emerytury członkom Wojskowej Rady, w zakresie, w jakim przewiduje, że emerytury te wynoszą 0,7% podstawy wymiaru za każdy rok służby w Wojsku Polskim po dniu 8 maja 1945 r. do dnia 11 grudnia 1981 r., jest niezgodna z konstytucyjną zasadą równości wobec artykuły ustawy zostały uznane za zgodne z konstytucją, nie stwierdzono ich niezgodności z konstytucją bądź Trybunał umorzył postępowanie ze względu na niedopuszczalność wydania z 2016 roku16 grudnia 2016 większością 235 głosów posłów PiS Sejm VIII kadencji przyjął kolejną ustawę nowelizującą ustawę z 1994 roku. Przyjęto w niej szersze niż wcześniej kryterium służby na rzecz totalitarnego państwa. Za tego typu działalność uznano służbę od dnia 22 lipca 1944 roku do dnia 31 lipca 1990 roku w szczegółowo wymienionych cywilnych i wojskowych instytucjach i z zapisami ustawy wprowadzono stawkę 0,0 proc. podstawy wymiaru „za każdy rok służby na rzecz totalitarnego państwa” do 1990 roku i stawkę 2,6 proc. za lata następne, przy czym wysokość emerytury nie może być wyższa niż miesięczna kwota przeciętnej emerytury wypłaconej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych z Funduszu Ubezpieczeń SpołecznychPrezydent Andrzej Duda podpisał ustawę 29 grudnia 2016 roku, nowe przepisy zaczęły obowiązywać od 1 października 2017 styczniu 2018 roku Sąd Okręgowy w Warszawie zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności przepisów ustawy z konstytucją. Sprawa trafiła na wokandę Trybunału Konstytucyjnego w marcu 2020 roku, ale pomimo wyznaczenia dwóch kolejnych terminów rozprawy (w lipcu i sierpniu) Trybunał nie wydał dotychczas żadnego orzeczenia. Termin najbliższej rozprawy wyznaczono na 6 października 2020 otrzymywać od nas cotygodniowe podsumowania sprawdzonych wypowiedzi polityków?